5 nawyków, które ułatwiają pracę zdalną

Podejrzyj w nowej zakładce

Praca zdalna w pandemii pokazała, że musimy być wytrwali na wielu płaszczyznach. My freelancerzy, ale też druga strona – klienci. Coś, co kiedyś w prywatnym życiu zajmowało kwadrans, nagle zajmuje godzinę. Dlaczego jednak powinniśmy być dla siebie dobrzy? Kiedyś usłyszałam, że zmiany nie biorą jeńców. Albo się przystosujesz, albo giniesz. To jak to jest?

Klient nie jest taki jak Ty

Empatię mam na pierwszym miejscu wśród talentów Gallupa. Jednak nie oczekuję jej od moich klientów. Może okazać się, że mają na pierwszym miejscu zupełnie inne predyspozycje. Są chociażby maksymalistami i wszystko, co zaplanują na nowej stronie musi być z rozmachem oraz absolutnym wow. Praca krok po kroku czasami ich przytłacza, bo najlepiej już, natychmiast i na jutro. Pierwsza zasada – nie analizuj tego, czy Twój klient to ten idealny… Nawyk odpuszczania i skupienia się na oczekiwaniach vs możliwościach jest tu dla mnie kluczowy.

Pozwól sobie zrozumieć, że Twój klient nie musi być taki, jak Ty. Jego mocnymi stronami mogą być inne cechy, może wyznawać inne wartości w życiu i kierować się innymi pobudkami.

Dla niego może coś innego być święte np. odpisanie na maila w ciągu godziny. Możecie się pięknie różnić i to nie przekreśla dobrej współpracy, jeżeli tylko podchodzicie do siebie z szacunkiem. Ustal wspólne zasady przyjazne dla wszystkich. Jeśli Twoja komunikacja opiera się głównie na mailach, ale klient bardzo potrzebuje kontaktu telefonicznego, czasami warto omówić wspólnie dobrą komunikację.

Bufory czasowe

Nie wrzucaj sobie za wiele zadań do koszyka w zbyt krótkim czasie. Wypracuj nawyk odpowiedniego buforu czasowego. Pandemia kazała wszystkim zwolnić, bo szybciej i tak już się nie dało 🙂 Nie, nie powiem, abyś zaczął piec chleb i pielęgnował kwiaty, ale… Może wypadnie Ci nagły wyjazd do sklepu, albo zabraknie prądu? Przewiduj, że nie popracujesz z ulubionej knajpki (przynajmniej tak jest jeszcze w styczniu 2021 roku) i będziesz musiał poczekać na usunięcie awarii. Nie zrobisz szybko zakupów, bo są limity lub godziny dla seniorów. A może musisz pomóc dzieciom w zdalnych lekcjach?

Dodaj do swojej listy nieprzewidywalnych zdarzeń kilka pandemicznych opcji i na ich podstawie określ bufor czasowy. Pozwoli Ci to spokojnie skończyć projekt, a gratisowy wolny czas wykorzystać na wypoczynek.

bufor czasowy

Przejście w tryb offline

Jeden dzień w tygodniu przeznaczam na pracę w częściowym trybie offline. Jest to najczęściej piątek. W tym czasie trwa porządkowanie dokumentacji, rozpisywanie projektów (tak, tworzę je na papierze przed przeniesieniem na świat wirtualny), zapoznanie się z drukowaną prasówką lub zapisanymi wcześniej w Feedly ciekawymi artykułami. Załatwiam tego dnia też istotne sprawy stacjonarne. Tego dnia nie odbieram telefonu, poza bardzo nagłymi lub ustalonymi wcześniej przypadkami.

Przejście na jeden dzień w tryb pracy offline nie oznacza, że coś się traci. To taki dzień, w którym można wykonywać wszystkie inne ważne służbowe czynności bez patrzenia w telefon oraz sprawdzania skrzynki mailowej.

Wybór odpowiednich aplikacji

Znacie te posty na Facebooku, w których wymienionych jest milion przydatnych aplikacji i narzędzi do pracy zdalnej? Tak naprawdę najważniejsze jest, aby były one dostosowane do naszych potrzeb. Po wielu latach osobiście korzystam z kalendarza Google oraz notatek Keep, Toggla do liczenia czasu pracy i to… tyle. W przypadku hostingu mamy jeszcze inne narzędzia, ale nie będę ich tutaj wymieniać, gdyż nie są potrzebne freelancerowi. Do tego odpowiedni kalendarz w wersji papierowej oraz zeszyt, gdzie mam rozpisane wszystkie projekty. Koniec.

Wprowadź nawyk usuwania wszystkiego, co jest Ci zbędne w pracy. Najwyżej doinstalujesz, kiedy zajdzie realna potrzeba. Sprawdzaj na bieżąco, czy w Twoim smartfonie nie ma śmietnika złożonego ze zbędnych appek, wiadomości, zdjęć itp. Im mniej chaosu tym lepiej.

Wybieraj narzędzia wg własnych potrzeb, ale też patrz, czy dasz radę z nich wszystkich skorzystać. Zbudowanie prawdziwego narzędziowego imperium jest proste. Pytanie, co dalej?

Priorytety są ważne

Określ, które zadania są najważniejsze, a które mniej. Nie zrażaj się, jeżeli uznasz, że koniecznie musisz zrobić wszystko jednocześnie. Z czasem nabierzesz wprawy. Moim zdaniem znacznie ułatwia wybranie jedynie kilku kluczowych zadań na jeden dzień, a potem ewentualnie dołożenie innych wg możliwości.

priorytety

Najgorzej opanować nadmiar wszystkiego w jednym czasie. To budzi lęk przed chaosem, a nawet i bezradność. Wypracuj sobie nawyk wypisywania zadań osobno i układania ich wg ważności. Myślisz, że to głupie? Spróbuj, może ta metoda sprawdzi się także u Ciebie?

Nie ma złotych metod i identycznych przypadków. Ale czasy pracy zdalnej wymagają stałej samokontroli nad tym, jak pracujemy, ile i kiedy. Dobre nawyki mogą nam to po prostu ułatwić.

Zapisano w kategorii: work-life balance.

Od 2006 roku zajmuję się copywritingiem oraz stronami internetowymi. Na co dzień pracuję w hostingu. Na blogu pokazuję głównie, że home office nie jest taki straszny, jak go malują.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *